Przejdź do głównej zawartości


żródło: http://www.twojewiadomosci.com.pl/content/ludziki-jana-st%C4%99pnia





Człowiek jest istotą stadną...Nikt nie potrafi żyć i  funkcjonować w zupełnej samotności, bez kontaktu ze światem, obecności innych ludzi.


Każdy z nas potrzebuję wsparcia, dobrego słowa, osób, które będą dla nas oparciem...Rodzina, przyjaciele pomagają nam  w codziennym życiu, to dzięki nim każdego dnia walczymy, idziemy przez życie mimo przeróżnych przeszkód, trudności, zawirowań.


Siła obecności ludzi nas otaczających jest przeogromna...Sami nie dalibyśmy sobie rady, nie mielibyśmy siły.. psychicznej  dźwignąć wszystkiego ...Człowiek potrzebuję towarzystwa, kontaktu z innymi, nie potrafi funkcjonować w pojedynkę...Obecność innych osób przy jego boku podtrzymuję go przy myśli, że nie jest sam, że ma dla kogo walczyć, na kogo liczyć...że jest wśród ludzi, którzy mu pomogą, nie zostawią go w potrzebie.


Czasem o tym wszystkim zapominamy, gnamy przed siebie i nie dbamy o rodzinę, przyjaciół, bliskich...nie pamiętamy, że to o nich najbardziej w życiu należy dbać. Ludzi i prawdziwych relacji nie kupimy, "najcenniejsze rzeczy w życiu mamy za nic, za darmo", sami musimy się o nie troszczyć, ubiegać, musimy na nie zasłużyć.


Czasem życie z drugim człowiek jest ciężkie, ale życie bez niego... jeszcze cięższe i gorsze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.
i napotykam na swej drodze małe promyczki nadziei
są momenty, gdy widzę gdzieś tam światełko, lepsze jutro
ale Ty wciąż przychodzisz do mnie we śnie
robisz nieporządek, przynosisz niepokój, chłodne ranki
wciąż jeszcze jesteś obecny, nie będąc przy moim boku
"Utkwiłaś gdzieś, w moim tak i nie, w okolicach nie wiem, w jakimś bylegdzie, utkwiłaś gdzieś..."
boje się
boję się polubić Cię bardziej
boję się zbliżyć zbyt niebezpiecznie
boję się zbyt daleko wyciągnąć swe dłonie, ku Tobie
boję się przyzwyczajenia do Twej obecności, rozczarowania, nagłej pustki.
Stąpam po cienkiej linie, kołyszę się robiąc pòłkroki.
Idę do Ciebie niepewnie...lecz stanowczo.
Nie znikaj, bądź.