Przejdź do głównej zawartości
nigdy dotąd nie czułam tego tak bardzo
dlaczego to tkwi w moim sercu tak głęboko
każdego dnia ocieram się o granice, granice wytrzymałości

nigdy wcześniej nie czułam się tak słaba, odrętwiała
dlaczego tak bardzo tęsknie i rozpaczliwie próbuje przywołać Twój widok
śnie o Twoim uśmiechu, drżę na myśl o Tobie
oszalałam na Twoim punkcie i boję się myśli, myśli, że już nigdy Cię nie zobaczę

jedyne czego teraz pragnę to ujrzeć Cię, poczuć Twój oddech, dotyk, woń Twoich perfum przyprawiająca mnie o dreszcze
zbyt usilnie wmawiałam sobie, że Twoje dłonie idealnie komponują się z moimi, bladymi i przerażająco zimnymi, tak samo jak nasza relacja


kruszę się i umieram, kawałek po kawałku

Komentarze

  1. Moniko, sama to piszesz ? :)
    Bardzo ładnie..
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama :) dziękuję, pozdrawiam również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Świat jest tak bardzo pełny niepewności...

chciałabym zatrzymać na dłużej chwilę, gdy nie drżę na myśl o jutrze, na myśl o Tobie, o Nas

więc... przytul mnie dłużej i mocniej.

Przy Tobie zapominam, oddycham.

Od razu zwrócili moją uwagę...
biło od nich niezwykłe ciepło i ta miłość, którą daźyli siebie nawzajem.
Patrzył na nią i ich dziecko tak czule...
jego uśmiech był przepełniony wdzięcznością za to, że ich ma, że może teraz i tu na nich patrzeć
Dziecko zasnęło, a oni ostrożnie by go nie zbudzić złączyli swe dłonie..
byli tacy szczęśliwi.
Ich uśmiech i czułość wypełniły cały wagon, ich widok to najpiękniejsza definicja "mamy siebie"
Byli razem  a nie bywali
....i o to w życiu chodzi.

No i przyszedłeś.. i nagle chcę by czas sie zatrzymał
by ta chwila, że jesteś obok trwała już wiecznie

Strefa czasowa...odliczam dni inaczej, od pocałunku do pocałunku.
Patrzę na Ciebie i chcę by ten obraz pozostał w mojej głowie jak najdłużej.
Wiesz..gdy tak stoisz i patrzysz na mnie czuję, że nie pragnę już niczego.
Gdy mówisz mi, że kochasz, czuję, że mogę wszystko.


Pamiętam..zdarzyłeś mi się...w piątkowy wieczór, kto by pomyślał
pojawiłeś się tak niespodziewanie.

Zamieszkałeś.
Oswoiłeś.
Tęsknię.