Przejdź do głównej zawartości
nigdy dotąd nie czułam tego tak bardzo
dlaczego to tkwi w moim sercu tak głęboko
każdego dnia ocieram się o granice, granice wytrzymałości

nigdy wcześniej nie czułam się tak słaba, odrętwiała
dlaczego tak bardzo tęsknie i rozpaczliwie próbuje przywołać Twój widok
śnie o Twoim uśmiechu, drżę na myśl o Tobie
oszalałam na Twoim punkcie i boję się myśli, myśli, że już nigdy Cię nie zobaczę

jedyne czego teraz pragnę to ujrzeć Cię, poczuć Twój oddech, dotyk, woń Twoich perfum przyprawiająca mnie o dreszcze
zbyt usilnie wmawiałam sobie, że Twoje dłonie idealnie komponują się z moimi, bladymi i przerażająco zimnymi, tak samo jak nasza relacja


kruszę się i umieram, kawałek po kawałku

Komentarze

  1. Moniko, sama to piszesz ? :)
    Bardzo ładnie..
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama :) dziękuję, pozdrawiam również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.
i napotykam na swej drodze małe promyczki nadziei
są momenty, gdy widzę gdzieś tam światełko, lepsze jutro
ale Ty wciąż przychodzisz do mnie we śnie
robisz nieporządek, przynosisz niepokój, chłodne ranki
wciąż jeszcze jesteś obecny, nie będąc przy moim boku