Przejdź do głównej zawartości





w końcu marzec! :) jeden z moich ulubionych miesięcy..to idealna pora na zmiany ;)


marzec niesie ze sobą wieleee ciepła, wiosna nadchodzi wielkimi krokami, w człowieku budzi się nadzieja, chęć do życia, działania, nowych planów..


Nadchodzą słoneczne dni napawające motywacją, mobilizacją i pogodą ducha... aż chcę się budzić każdego poranka by witać nowy piękny dzień, korzystać z każdej chwili, cieszyć się każdym momentem...


marzec wnosi do naszego serca wiele optymizmu i zapału...


ja już wyczekuję z niecierpliwością na wiosnę i jestem ciekawa co mi przyniesie....mam nadzieję, że wiele pozytywnych zmian, energii i siły do realizacji zamierzonych celów..

jak widać u mnie już dziś wkradła się nutka szaleństwa i dzikiej radości ;D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czas mija nieubłaganie, jak dziś pamiętam zeszłoroczne Święta a tymczasem ...mamy już kolejne.

Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim dla mnie czas spędzony z rodziną, to wspólne rozmowy, kolędowanie, ciepło, miłość, bliskość.. To czas, w którym powinniśmy na chwilę się zatrzymać, zastanowić, dostrzec to co nas otacza, poczuć to, docenić i nie pozwolić sobie tego stracić. Święta to cudowna okazja do tego,by odpocząć od codziennego pędu życia, wyłączyć się z codziennych obowiązków, spraw do załatwienia, by skupić się głównie na celebracji chwili z najbliższymi, by korzystać z niej garściami, by być dla rodziny, wylogować się do życia, by w pełni przeżyć i poczuć magię świąt. W codziennym życiu i nieustającym pędzie często zapominamy o tym, co najważniejsze, nie potrafimy tego dostrzec, docenić, gnamy często za tym, co ulotne i nie warte jest tej ciągłej gonitwy. Wykorzystajmy zatem ten magiczny czas na to by przeżyć go z tymi, którzy są i będą z nami na dobre i na złe, mimo wszys…
Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.