Przejdź do głównej zawartości
Każdy z nas skrywa w sobie jakieś emocje...pod "maską" ukrywamy swoje słabości, żal, smutek, gorycz, rozczarowanie...nie dobrze jest dusić to wszystko w sobie, w swoim sercu, być z nimi sam na sam...Wyrażając swoje emocje uwalniamy je i dzięki temu  czujemy się lepiej, bo nie zostajemy z tym sami..ekspresja to bardzo ważne słowo z życiu człowieka..nie można dusić i kumulować wszystkiego w sobie... to nie jest dobre, wręcz przeciwnie, może zniszczyć człowieka...bowiem on jest istotą stadną, potrzebuję kontaktu z ludźmi, nie jest w stanie sam na sam stawić czoła wszystkim problemom i tym co go gnębi, znieść gorycz i smutki mieszkające w jego sercu, nieść dalej przez dni niepokój i smutek duszy...jeśli  targa  Tobą niepokój, ukrywasz w swym sercu jakieś emocje, lepiej jest uwolnić je, pokazać światu...to sprawi,że świat łatwiej i lepiej Cię zrozumie..Bo jak prawidłowo ma odebrać Twoje zachowanie i sygnały skoro tak naprawdę to co jest w Twoim sercu i to co czujesz, swoje uczucia i emocje skrywasz  i zostawiasz tylko do siebie? Przecież  to utrudnia Twoją komunikację z otaczającym Cię światem...












Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.
i napotykam na swej drodze małe promyczki nadziei
są momenty, gdy widzę gdzieś tam światełko, lepsze jutro
ale Ty wciąż przychodzisz do mnie we śnie
robisz nieporządek, przynosisz niepokój, chłodne ranki
wciąż jeszcze jesteś obecny, nie będąc przy moim boku
"Utkwiłaś gdzieś, w moim tak i nie, w okolicach nie wiem, w jakimś bylegdzie, utkwiłaś gdzieś..."
boje się
boję się polubić Cię bardziej
boję się zbliżyć zbyt niebezpiecznie
boję się zbyt daleko wyciągnąć swe dłonie, ku Tobie
boję się przyzwyczajenia do Twej obecności, rozczarowania, nagłej pustki.
Stąpam po cienkiej linie, kołyszę się robiąc pòłkroki.
Idę do Ciebie niepewnie...lecz stanowczo.
Nie znikaj, bądź.