Przejdź do głównej zawartości
Historia zatacza koło, wszystko wraca do mnie jak bumerang

Byłam w tym miejscu nie raz, nie dwa, ale milion…  w każdym bądź razie prób zawracania, zmian trasy było wiele

Kilka razy myślałam już, że to definitywny koniec, że to wszystko jest już daleko za mną, że już nie wróci, że udało mi się zamknąć te drzwi, zrzucić bagaż, za każdym razem się myliłam…


Jeszcze niedawno jednak było trochę lepiej, można powiedzieć, że w jakiejś części, możliwie dla mniej największej zaakceptowałam przeszłość i zamknęłam ten rozdział. 
Myliłam się…

Jestem tu i nie wiem ile jeszcze razu tu będę

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.
i napotykam na swej drodze małe promyczki nadziei
są momenty, gdy widzę gdzieś tam światełko, lepsze jutro
ale Ty wciąż przychodzisz do mnie we śnie
robisz nieporządek, przynosisz niepokój, chłodne ranki
wciąż jeszcze jesteś obecny, nie będąc przy moim boku