Przejdź do głównej zawartości
to niewiarygodne jak bardzo pojemne jest wnętrze człowieka
chowamy w nim wszystko...
swoje fobie, smutki, łzy, żale, niespełnione nadzieję

pod maską uśmiechu skrywamy to co nas boli, nie pozwala spać, normalnie funkcjonować
ukrywamy wszystko, to za czym tęsknimy,po krańce nerw i wytrzymałości
każdego dnia rano "zaklepujemy" nasze troski. gnieździmy gdzieś głęboko w sobie by móc zmierzyć się z kolejnym dniem,
 nasz "dobytek" przybywa,  codziennie jest go coraz więcej


na zewnątrz uśmiech, absolutna cisza w środku szalejącego wulkanu
jak łatwo przychodzi nam udawać, stwarzać pozory, grać, zakładać maski

jesteśmy jednocześnie radośni  i bliscy rozpaczy
będąc w tłumie ludzi czujemy się samotni
żartujemy przez łzy
boimy się oszaleć, każdego dnia prosząc o równowagę

my po prostu chcemy być szczęśliwi

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.
i napotykam na swej drodze małe promyczki nadziei
są momenty, gdy widzę gdzieś tam światełko, lepsze jutro
ale Ty wciąż przychodzisz do mnie we śnie
robisz nieporządek, przynosisz niepokój, chłodne ranki
wciąż jeszcze jesteś obecny, nie będąc przy moim boku