Przejdź do głównej zawartości
jeszcze czuję twój zapach
woń perfum unoszących się lekko w powietrzu
jeszcze czuję ciepło twoich dłoni
twój niespokojny oddech na plecach

mam przed sobą twój obraz
blask twoich oczu, w których zawsze krył się niewyjaśniony niepokój
pamiętam twój uśmiech i dołeczki na policzkach


słyszę twój głos
echo naszej ciszy obija się o puste ściany


zgaszone światło razi teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej
przerażający mrok, ciemna przestrzeń w dali budzi niepokój

zegar nieubłaganie tyka jakby chciał dać do zrozumienia, że koniec

to już tyle tykań, tyle okrążeń
a ja czuję jakby to było zaledwie kilka minut, kilka sekund temu...

wiatr kołyszę lekko zasłony,  jednocześnie przeszywa na wskroś otwarte serce
i nie pozostawia już wątpliwości, że to co było unosi się już w powietrzu...




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czas mija nieubłaganie, jak dziś pamiętam zeszłoroczne Święta a tymczasem ...mamy już kolejne.

Święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim dla mnie czas spędzony z rodziną, to wspólne rozmowy, kolędowanie, ciepło, miłość, bliskość.. To czas, w którym powinniśmy na chwilę się zatrzymać, zastanowić, dostrzec to co nas otacza, poczuć to, docenić i nie pozwolić sobie tego stracić. Święta to cudowna okazja do tego,by odpocząć od codziennego pędu życia, wyłączyć się z codziennych obowiązków, spraw do załatwienia, by skupić się głównie na celebracji chwili z najbliższymi, by korzystać z niej garściami, by być dla rodziny, wylogować się do życia, by w pełni przeżyć i poczuć magię świąt. W codziennym życiu i nieustającym pędzie często zapominamy o tym, co najważniejsze, nie potrafimy tego dostrzec, docenić, gnamy często za tym, co ulotne i nie warte jest tej ciągłej gonitwy. Wykorzystajmy zatem ten magiczny czas na to by przeżyć go z tymi, którzy są i będą z nami na dobre i na złe, mimo wszys…
Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Doceniam wszystko,co zostało mi dane.
I niby wszystko jest w porządku, przecież się uśmiecham.  Przecież świat się nie kończy, jeszcze tyle rzeczy do przeżycia, poznania.  Dlaczego więc jadę tym tramwajem i łzy spływają mi po policzkach. Ja, słuchawki i ogromna pustka. Teraz myślę, że nie tyle, co tęsknię za Tobą...tęsknię za poczuciem tego, że znaczę dla kogoś więcej, niż ja sama dla siebie. Jeśli więc możesz, przyjdź. Przez chwilę daj mi poczuć, że jestem ważna.  Przyjdź, nawet wtedy,gdy po chwili to wszystko miałoby pieprznąć.  Myślę, że ten jeden moment jest tego wart, tego, co nastąpi chwilę po. Chyba bardzo tego potrzebuję. Bezsilność. Wysiadam z tramwaju.