Przejdź do głównej zawartości



Większość z nas czuje czasem potrzebę zrobienia "bilansu" życiowego. Skończyłam niedawno 20 lat i stwierdziłam, że to idealny moment na podsumowanie tego sporego kawałka czasu.

Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszym planem, tak jak byśmy tego chcieli, nie wszystko da się przewidzieć, nie nad wszystkim możemy zapanować, nie wszystko możemy zatrzymać. Życie często nas zaskakuje, wywraca nasz świat do góry nogami, stawia przed trudnymi wyborami, wymaga dojrzałych decyzji...


Każdego dnia wstając borykamy się z różnymi trudnościami, przeciwnościami losu, człowiek jest istotą bardzo silną, jestem w szoku ile jest w stanie znieść człowiek, ile wytrzymać, jak bardzo jest waleczny, zdeterminowany, przeważnie dlatego, że nie ma wyjścia, musi być silny, nie poddawać się i walczyć, wie, że nie ma innej opcji... Trzeba unieść ten ciężar i iść dalej. Każde potknięcie, trudności kształtują naszą osobowość, sprawiają, że jesteśmy silniejsi psychicznie i fizycznie...Gdyby nasze życie było idealne, bylibyśmy krusi, nieodporni, załamani na samym początku, poddalibyśmy się bez walki. Nic w życiu nie dzieję się bez przyczyny, wszystko ma swoje źródło, jest po coś.


Zastanawiając się i analizując swoje dotychczasowe 20 lat życia, wysunęłam kilka wniosków i postanowień, m.in:
- asertywność- cecha bardzo ważna, myślę, że wielu z nas ma z nią problem, ciężko powiedzieć "nie", często działamy wbrew sobie, mimo braku siły często godzimy się na różne rzeczy zapominając o nas samych, o naszym zdrowiu, które mamy przecież tylko jedno. Musimy umieć zadbać o siebie samych, nikt nie zrobi tego za nas. Nauczmy się mówić "nie", żyjmy w zgodzie z samym sobą, mam nadzieję, że to postanowienie uda mi się zrealizować.
-organizacja czasu- im więcej obowiązków i rzeczy mamy do zrobienia tym więcej wolnego czasu nam zostaje, taki paradoks..zazwyczaj bywa tak, że jeśli mamy mało  rzeczy do zrobienia odkładamy to na później, nie robiąc tego w ogóle lub "na szybko", marnujemy swój czas na głupoty, na czynności, które nie są konieczne i są "pożeraczami" czasu, gdy obowiązków jest więcej, wtedy już nie mamy wyjścia, robimy zazwyczaj to od razu, "spinamy się", skupiamy się tylko na danych czynnościach i wyrabiamy się ze wszystkim lepiej, zostaje nam więcej wolnego czasu, czujemy się lepiej i spokojniej, dobra organizacja to podstawa i podłoże mniej stresowego życia! :)
-nie przejmuj się co mówią o Tobie inni, żyj w zgodzie z sobą samym, nie wg czyiś zasad, uszczęśliwiaj siebie i bądź zadowolony z siebie samego, nie rób niczego na pokaz, rób to co kochasz, to w czym czujesz się spełniony, nie poddawaj się i dąż do wyznaczonego przez siebie celu, uszczęśliwiając innych niczego nie osiągniesz, Twoje życie straci sens, będziesz ciągle nieszczęśliwy i przygnębiony, żyj tak jak podpowiada Ci serce, a nie wedle czyiś zasad ! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Świat jest tak bardzo pełny niepewności...

chciałabym zatrzymać na dłużej chwilę, gdy nie drżę na myśl o jutrze, na myśl o Tobie, o Nas

więc... przytul mnie dłużej i mocniej.

Przy Tobie zapominam, oddycham.

Od razu zwrócili moją uwagę...
biło od nich niezwykłe ciepło i ta miłość, którą daźyli siebie nawzajem.
Patrzył na nią i ich dziecko tak czule...
jego uśmiech był przepełniony wdzięcznością za to, że ich ma, że może teraz i tu na nich patrzeć
Dziecko zasnęło, a oni ostrożnie by go nie zbudzić złączyli swe dłonie..
byli tacy szczęśliwi.
Ich uśmiech i czułość wypełniły cały wagon, ich widok to najpiękniejsza definicja "mamy siebie"
Byli razem  a nie bywali
....i o to w życiu chodzi.

No i przyszedłeś.. i nagle chcę by czas sie zatrzymał
by ta chwila, że jesteś obok trwała już wiecznie

Strefa czasowa...odliczam dni inaczej, od pocałunku do pocałunku.
Patrzę na Ciebie i chcę by ten obraz pozostał w mojej głowie jak najdłużej.
Wiesz..gdy tak stoisz i patrzysz na mnie czuję, że nie pragnę już niczego.
Gdy mówisz mi, że kochasz, czuję, że mogę wszystko.


Pamiętam..zdarzyłeś mi się...w piątkowy wieczór, kto by pomyślał
pojawiłeś się tak niespodziewanie.

Zamieszkałeś.
Oswoiłeś.
Tęsknię.