nigdy dotąd nie czułam tego tak bardzo dlaczego to tkwi w moim sercu tak głęboko każdego dnia ocieram się o granice, granice wytrzymałości nigdy wcześniej nie czułam się tak słaba, odrętwiała dlaczego tak bardzo tęsknie i rozpaczliwie próbuje przywołać Twój widok śnie o Twoim uśmiechu, drżę na myśl o Tobie oszalałam na Twoim punkcie i boję się myśli, myśli, że już nigdy Cię nie zobaczę jedyne czego teraz pragnę to ujrzeć Cię, poczuć Twój oddech, dotyk, woń Twoich perfum przyprawiająca mnie o dreszcze zbyt usilnie wmawiałam sobie, że Twoje dłonie idealnie komponują się z moimi, bladymi i przerażająco zimnymi, tak samo jak nasza relacja kruszę się i umieram, kawałek po kawałku
Popularne posty z tego bloga
Ciężko jest znaleźć w sobie odrobinę światła, zwłaszcza gdy wnętrze wydaje się być już umarłe a każdy dzień to ciągła gra, w której sam już gubisz kontrolę. Łózko, koc i zgaszone światło, to wtedy jedyny świat, i tak codziennie coraz większy mrok, coraz większy ból, zatracasz się w tym. Wmawiasz sobie, że jest dobrze, wcale nie płaczesz już kolejny dzień i nie jest prawdą, że ukrywasz się przed światem i przed samym sobą. Aż nagle zaczynasz oddychać, czy nie pięknie jest moc zacząć żyć.. Dziękuję Ci za światło.
czy jest dostępna recepta na szczęście? jak odnaleźć sens życia w codziennym istnieniu, jak nie postradać zmysłów? nowy rok, nowy początek tak, czekałam na ten moment mocno, pokładam wielkie nadzieję w 2016 nie zaczęłam go jednak tak jak chciałam, nie poszło tak jak planowałam byłam przekonana, że jestem gotowa zacząć wszystko od nowa i żyć,nie jest jednak tak łatwo, z dnia na dzień nie da się zamazać granicy pomiędzy stanem cierpienia i poczucia wiecznego bezsensu a chęcią, wielką chęcią zmiany, ale nie poddaję się, będę próbować dalej i głęboko wierzę, że to, co dobre jest jeszcze przede mną, że to za czym gnam każdego dnia, czego szukam przyjdzie, bez zapowiedzi lecz rozpaczliwie wyczekiwane. a czego szukam? szczęścia i równowagi w samej sobie, różnica pomiędzy tym co jest a czego pragnę to wielka przepaść wprowadzająca mnie czasem w stan ogromnej bezradności i smutku , rozrywa mnie na dwie części, którym razem tak ciężko jest możliwie normalnie funkcjonować, nie można mieć ...

Komentarze
Prześlij komentarz