Przejdź do głównej zawartości
Autoportret autodestrukcji...


zniszcz i zabij we mnie to co trzymam nadal w sobie
zabierz ode mnie to czego nie potrafię pozbyć się sama
weź to w garść, obróć w nicość
bez emocji, z zimnym sercem..
zdaj na wieczne stracenie i zapomnienie to co niszczy od wewnątrz
ile jeszcze można znieść, unieść i chować w sobie


wywróć mnie na drugą stronę
rozerwij podszewkę i wyjmuj garściami: tony złudzenia, kilogramy rozczarowania i zawiedzenia, niespełnienia, łyżkę goryczy
i zaszyj mnie tak beznamiętnie, pozostaw do życia
sam odejdź i pozwól funkcjonować bez tego co we mnie zaszczepione i zakorzenione po krańce nerw



wywróć mnie na drugą stronę, wywróć mnie...
byle nie za późno

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Świat jest tak bardzo pełny niepewności...

chciałabym zatrzymać na dłużej chwilę, gdy nie drżę na myśl o jutrze, na myśl o Tobie, o Nas

więc... przytul mnie dłużej i mocniej.

Przy Tobie zapominam, oddycham.

Od razu zwrócili moją uwagę...
biło od nich niezwykłe ciepło i ta miłość, którą daźyli siebie nawzajem.
Patrzył na nią i ich dziecko tak czule...
jego uśmiech był przepełniony wdzięcznością za to, że ich ma, że może teraz i tu na nich patrzeć
Dziecko zasnęło, a oni ostrożnie by go nie zbudzić złączyli swe dłonie..
byli tacy szczęśliwi.
Ich uśmiech i czułość wypełniły cały wagon, ich widok to najpiękniejsza definicja "mamy siebie"
Byli razem  a nie bywali
....i o to w życiu chodzi.

No i przyszedłeś.. i nagle chcę by czas sie zatrzymał
by ta chwila, że jesteś obok trwała już wiecznie

Strefa czasowa...odliczam dni inaczej, od pocałunku do pocałunku.
Patrzę na Ciebie i chcę by ten obraz pozostał w mojej głowie jak najdłużej.
Wiesz..gdy tak stoisz i patrzysz na mnie czuję, że nie pragnę już niczego.
Gdy mówisz mi, że kochasz, czuję, że mogę wszystko.


Pamiętam..zdarzyłeś mi się...w piątkowy wieczór, kto by pomyślał
pojawiłeś się tak niespodziewanie.

Zamieszkałeś.
Oswoiłeś.
Tęsknię.